Przygnębienie - największy ciężar codzienności.
- Natalia

- 3 dni temu
- 2 minut(y) czytania

Przygnębienie to ciekawy stan, który - niestety - bardzo często jest obserwowany w wielu środowiskach. Coś nam nie wyszło, zawiedliśmy się, a może stało się coś innego nie pożądanego i oto pojawia się on ciężar codzienności. Nie przejawia się on w nagłym odczuwaniu smutku ani nie paraliżuje jak ogromny lęk. Pojawia się niepostrzeżenie, nakładając na świat szary odcień. Sprawiając przy tym, że całe życie dookoła - zarówno wrażenia i bodźce z otaczającego nas świata tracą swój piękny charakter, który nadawał im barwy. Wszystkie nasze działania w momencie przygnębienia tracą sens i zastanawiamy się po co to wszystko. Niby żyjemy w społeczeństwie ale bardziej biernie zważywszy na uczucie pustki i zmęczenia nam towarzyszącego.
Nauczeni narracją "inni mają gorzej" bagatelizujemy problem, który z biegiem czasu narasta, a nasze emocje coraz bardziej domagają się uwagi. Najczęstszymi przyczynami występowania przygnębienia jest przeciążenie wynikające z nadmiaru obowiązków, które zobowiązaliśmy się zrobić, długotrwały stres czy niespełnione marzenia, a nawet brak odpoczynku mogą wpływać na występowanie przygnębienia z uwagi na fakt braku uczucia spełnienia. Brak odwagi na przeżywanie emocji, a wręcz tłumienie ich także może wpływać na występowanie uczucia przygnębienia.
Motywacja w momencie wystąpienia przygnębienia spada, rzeczy które kiedyś cieszyły lub czynności, które dawały satysfakcję już tego nie robią. A więc co zrobić, żeby przygnębienie nie górowało nad naszą chęcią lepszego samopoczucia?
Na początek warto nazwać naszą emocje powiedzenie "nie mam siły" - to też objaw przygnębienie. Ważne, aby powiedzieć sobie jestem przygnębiony chce to zmienić - pozwoli to na uświadomienie sobie swojego stanu i zatrzymanie się w celu przeprowadzenia lepszej diagnozy,
Rozmowa wewnętrzny monolog, czy dialog z kimś bliskim również jest świetną metodą do pozbycia się uczucia przygnębienia,
Warto też zastanowić się nad własnym tempem życia - czy nie biorę na siebie za dużo obowiązków? Może powinnam odpuścić, albo pozwolić innym się wykazać/pomóc mi?
W bardziej zaawansowanych stadiach warto skorzystać z pomocy specjalisty.
Przygnębienie to nie słabość to informacja od organizmu, że jest przeciążony a potrzebuje równowagi.




Komentarze